Kalendarz Majów używany był w obrębie cywilizacji Majów w tzw. okresie klasycznym, czyli między III a IX wiekiem naszej ery. W okresie poklasycznym, aż do najazdu Hiszpanów, z pewnymi zmianami, używany był przez Majów i ludy Nahua, od IX wieku naszej ery przez Tolteków, a od XIV wieku naszej ery - Azteków.

Opierał się on o sprzężenie dwóch cykli: rytualnego, liczącego 260 dni (nazywanego tzolkin), będącego z kolei wynikiem sprzężenia cyklu 20-dniowego i cyklu 13-dniowego, oraz słonecznego liczącego 365 dni (nazywanego haab), podzielonego na 18 okresów (‘miesięcy’) po 20 dni i 1 okres (‘miesiąc’) 5-dniowy.

Drugim sposobem rachuby czasu, w obrębie tego kalendarza, była tzw. ‘Długa Rachuba’ polegająca na podaniu liczby dni, jakie upłynęły od pewnej daty początkowej. Jednostką odpowiadającą w przybliżeniu rokowi był w tej rachubie tun, liczący 360 dni. Data początkowa Długiej Rachuby sugeruje, iż astronomia Majów istniała już ponad 3000 lat przed naszą erą, a możliwe, że nawet w dziewiątym tysiącleciu przed naszą erą, jednakże nie zachowały się żadne instrumenty astronomiczne ani zapisy z tamtych czasów.

Najstarsza znana wersja kalendarza Majów została odkryta na ścianie świątyni w ruinach starożytnego miasta głęboko w dżungli Gwatemali. Znaki narysowane kolorem czarnym i czerwonym znaleziono obok obrazu przedstawiającego króla wraz z orszakiem.

Ścienny kalendarz jest cennym znaleziskiem, gdyż stworzony on został dużo wcześniej niż najstarsze znane nam astronomiczne tablice i kalendarze Majów, które pochodzą z Kodeksu Drezdeńskiego, który powstał w XI lub XII wieku. Kodeks drezdeński to podstawowy dokument, który jest źródłem informacji o kalendarzu Majów. Jest on jednym z trzech ocalałych przed zniszczeniem przez hiszpańskich najeźdźców. Zawiera daty zaćmień Słońca oraz Księżyca. Najciekawsze w nowo znalezionym kalendarzu jest to, że ciągnie się on praktycznie w nieskończoność – przez miliardy i biliardy lat naprzód.

Odkrycia dokonano przypadkiem w starym wykopie stworzonym przez złodziei w ruinach miasta Majów Xultun w Gwatemali. Obok portretu króla przystrojonego w niebieskie pióra na ścianie odkryto hieroglify, które okazały się być kalendarzem.

Majowie zapisywali czas w postaci 400-letnich cykli zwanych baktunami (jeden trwa 144000 dni) – i to właśnie one doprowadziły do powszechnego mniemania o końcu świata, który miałby nastąpić 21 grudnia 2012 roku – kiedy kończy się cykl trzynastu baktunów. Jednak badacze kultury i astronomii Majów od dawna są zgodni, iż po trzynastym baktunie rozpocznie się czternasty. Wskazują, że 21 grudnia 2012 roku to nie koniec świata, lecz koniec pewnej epoki, a początek nowego cyklu.

W nowoodkrytym kalendarzu zauważono obliczenia dotyczące astronomicznych zjawisk sięgających nawet 7000 lat w przyszłość. Najważniejsze jest jednak to, że odkryto, iż Majowie posiadali o wiele większe jednostki czasu – nawet do 24 – z których najwyższe sięgały kwadryliardy lat w przyszłość.