Pewnego słonecznego dnia zawitała do mnie Magda. Zależało jej na sprawdzeniu w kartach jak przebiegać będzie znajomość z Piotrem, którego poznała niedawno. Powiedziała mi, że intuicyjnie czuje, że może być to ktoś ważny w jej życiu...
Rozłożyłem karty...Później, dla sprawdzenia zrobiłem kolejny rozkład z zupełnie innej talii. Moja czakra serca otworzyła się i poczułem, jak zalewa mnie błogość różowo - zielonej energii...
I już wszystko stało się dla mnie jasne!
Otóż tych dwoje ludzi szukało się poprzez wcielenia, czasem się spotykali, lecz nie był to TEN MOMENT!
Oto dwie połówki - yin i yang - właśnie teraz - po wielu wcieleniach - spotkali się w tym Życiu.
Dreszcz przebiegł po moich plecach...
Gdy powiedziałem to Magdzie, zaczęła płakać ze szczęścia. Już wiedziała, że związek z Piotrem to nie chwilowe zauroczenie, ale coś bardzo głębokiego! Coś, co przekracza granice pojmowania....
Teraz są razem i wiedzie im się świetnie! Są niczym dopełniające się połówki tego samego jabłka!
To niezwykłe uczucie, kiedy możesz powiedzieć: TO JEST WŁAŚNIE TEN CZŁOWIEK, to na niego czekałaś całe swoje życie, wiele żyć!
Także i mi popłynęły łzy, bo wiedziałem, że dzięki wróżbie, mogli spotkać się, zaufać sobie i żyć pięknym, życiem!
I tak jest do teraz...



















