Zastanawiałam się, co tak naprawdę zbliża do dobrego doradcy ezoterycznego. Czy wiedza oparta doświadczeniem? Czy dokumenty świadczące o kwalifikacji, stanowiące podkład wiedzy?
Zauwa zyłam, że większość obiektywnych ludzi, zajmujących się ezoteryką, również poruszyła ten z całą pewnością kontrowersyjny temat. Gro ezoteryków, wróżbitów i tarocistów, (proszę wybaczyć, ale ezoteryka jest tak wielkim tematem, dlatego też nie wszystkich załączę), spędziła kilka lat na edukacji, w tej że dziedzinie.Tylko czy kursy, dyplomy i świadectwa świadczą o wiedzy?! W moim mniemaniu taka forma nauki świadczy o podkładzie wiedzy, a nie o umiejetnosciach. Analityczny umysł sam zrozumie, że wiedzę zbieramy przez całe zycie. Wiele razy spotkałam się z zapytaniem czy posiadam dokumenty, dyplomy, ukończone kursy uprawniające mnie do pracy w tym że kierunku? Uczciwie odpowiadałam, że nie posiadam dokumentów jako Tarocistka. Odpowiedzi nie było, albo przeczytałam "przykro nam, mamy nadzieję na współpracę, ale niestety w innym terminie "Czy tak naprawdę dokument świadczy o wiedzy? Z całą pewnością nie!
"NIE SZATA ZDOBI CZŁOWIEKA"
To również dotyczy doradców duchowych. Nie wygląd ma znaczenie i nie dokumenty świadczą o wiedzy. Zastanówmy się nad zdaniem "Papaier podpisany, wiedza kupiona, nieliczni z mądrości korzystają". By ugotować rosół potrzebny jest kurs? Dla jednych tak, lecz dla drugich gotowanie jest doświadczeniem. Za każdym razem gotując ową zuęe wkładamy w nią więcej serca i uwagi i za każdym razem zupa ta staje się lepsza.
Tak naprawdę Drodzy Państwo, to WY jesteście dla nas najlepszym dokumentem na posiadanie przez nas wiedzy. Dzięki opiniom, komentarzom motywujecie nas do dalszej nauki i pracy. To dzięki Wam zbieramy doświadczenia, które nas wzbogacają. To WY jesteście dla nas najlepszym nauczycielem przed którym chylimy czoła.
Chyle również czoła dla koleżanek i kolegów, którzy spędzili wiele lat na edukacji. Z szacunkiem dla tych, którzy widzą wiele, tymi samymi oczyma.
Łączę pozdrowienia.



















