,,Tak długo jak nie jesteś świadom
prawa ciągłości śmierci i odrodzenia
jesteś zaledwie przelotnym gościem
na mrocznej ziemi...''
REINKARNACJA JAKO ŻYCIOWA LEKCJA
Nawiązując do powyższego cytatu pragnę zatrzymać się na słowie ,,świadom", bowiem wydaje mi się ,,że nikt nie lubi być czegoś nieświadomym, lepiej czujemy się mając nad wszystkim jakąś kontrole, a przynajmniej zachowaną świadomość sytuacji. Tak więc kochani ,,świadom ''jest ściśle powiązane ze świadomością :),świadomość jest to po prostu dusza,a ta z koleji jest treścią samej REINKARNACJI .....
Nie raz zapewne zastanawialiście się nad pojęciem istnienia samego siebie, skąd przybyliśmy i dokąd zmierzamy, czy nasze życie , nasz byt rozpoczyna się w chwili narodzin i kończy z chwilą śmierci fizycznej?czy może przed teraźniejszym życiem istnieliśmy w takiej, czy innej formie w przeszłości? Otóż coraz więcej ludzi skłania się ku temu twierdząco, a ja osobiście ich popieram... no może nie tak do końca, gdyż jakoś nie dociera do mnie fakt ,że mogłam być kiedyś lub będę rośliną:),albo też zwierzęciem:),jednak to , iż nasza dusza,świadomość żyła w innym ciele ludzkim i że będzie się wcielała w przyszłości, jest dla mnie jak najbardziej prawdopodobne.
Reinkarnacja jest to więc ponowne wcielenie się po śmierci w inne ciało. Możemy inkarnować wiele, wiele razy, a nawet setek, tysięcy razy..... Niewiele ludzi posiada dar pamięci poprzednich wcieleń, pamiętają dzieci do 5,7 roku życia. Może warto czasami podejść z uwagą do tego co opowiadają w swoich fantazjach, o tym kim ,,kiedyś byli", co robili ,,dawno temu'', być może to nie do końca tylko fantazja:)....
Chciała bym Was teraz zabrać w pewną podróż,podróż tropem naszej duszy.....(umownie piszę ,,duszy", osobiście postrzegam duszę jako skupisko energii, energii która jest w nas.) A więc wyruszamy.....
......Umieramy,nasze ciało umiera, a energia zostaje uwolniona....i rozpoczyna swoją wędrówkę.... Unosi się nad ciałem i oddala, nieraz zatrzymuje na ,,chwile"w pobliżu ciała, lecz w końcu opuszcza nasz wymiar..... łączy się z inną energią, biegnie w kierunku coraz większych jej pokładów, aby w końcu zespolić się z jej źródłem.... droga dobiegła końca.....(Przedstawiłam to w skrócie telegraficznym, gdyż tematem tego felietonu nie są szczegóły etapów wędrówki naszej duszy,a jej inkarnacja.) Do końca drogi,do samego źródła docierają dusze stare,dojrzałe, które tu na ziemi inkarnowały dostatecznie odpowiednią ilość .Te zaś które są jeszcze młode (jest ich najwięcej), niewystarczająco dojrzałe powracają znów na ziemię i wcielają się w kolejne ciało. I tak rozpoczyna się kolejna ,,przygoda życiowa'' dla kolejnej duszy:)......
W tym momencie muszę poruszyć zagadnienie KARMY , choć to temat na osobny artykuł, lecz nie rozerwaly z REINKARNACJĄ. Motorem bowiem reinkarnacji jest właśnie karma, prawo przyczyny i skutku, które napędza cały proces i wiele wyjaśnia w naszym zagadnieniu. Ktoś bowiem mógłby zadać pytanie w jakim celu wracamy znów na ziemię? dlaczego jedni są szczęśliwi i wszystko im się udaje, a inni mają ustawicznego pecha?...... i tu właśnie dochodzi do głosu prawo karmy i tłumaczy , że nie doświadczamy niczego na co byśmy nie zasłużyli, a jeśli nic nie wskazuje na to, że zasłużyliśmy sobie postępkami w ,,tym''życiu, to najpewniej zapracowaliśmy na to podczas poprzedniego żywota i teraz przyszło nam zapłacić. Karma działa tu więc na zasadzie winy i kary, będziemy tak długo powracać ,reinkarnować w określony byt, aż nie naprawimy błędów z przeszłości, a gdy to się dokona możemy iść ,,do przodu" bogatsi o kolejną lekcje życiową , powracać na ziemię jako bardziej dojrzała dusza.
Przykładem działania karmy są ZWIĄZKI KARMICZNE, związki obciążone doświadczeniami z przeszłości. Na pewno każdy z Was tak miał , że spotykając jedną osobę poczuliście pozytywne nastawienie od początku, a od drugiej coś Was odpychało. Często ludzi coś do siebie ciągnie,zakochują się,lecz pomimo uczucia nie potrafią być razem. Oni po prostu w poprzednim wcieleniu coś popsuli w swojej relacji, oboje lub jedno z nich zniszczyło wzajemną relacje i w tym życiu przyszło im to naprawić.
Na temat KARMY , związków karmicznych ,powiązań,przyczyn radości i smutków na tej ziemi można by napisać wiele, lecz jak wspomniałam to temat na kolejny artykuł i wkrótce pewnie Was kochani nim zanudzę:)......
Związki takie to też ,,niewyrównane rachunki''pomiędzy rodzicami a dziećmi,rodzeństwem, przyjaciółmi z przeszłości, pracodawcą i szefem.
REINKARNACJA traktuje więc życie jako proces uczenia, w każdym wcieleniu mamy osiągnąć jakiś konkretny cel. Jeśli podczas obecnego życia naprawimy błędy i przewinienia z przeszłości mamy szanse w przyszłości wcielić się w lepszy byt, a nasza dusza osiągnie większy stopień dojrzałości. Proces reinkarnacji trwa aż do całkowitego oczyszczenia karmy. Gdy to się dokona nasza energia, dusza połączy się z głównym źródłem energii i proces reinkarnacji się dla nas zakończy :).....
Tak więc bądźmy otwarci , słuchajmy co podpowiada intuicja, bowiem dopóki nie jesteśmy świadomi ,,PRAWA CIĄGŁOŚCI ŚMIERCI I ODRODZENIA..... JESTEŚMY ZALEDWIE PRZELOTNYM GOŚCIEM NA MROCZNEJ ZIEMI''........
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do kolejnych felietonów o wędrówkach dusz i karmie.....
Abigail



















